Dzień po PFO, większość osób zachęcona świetnymi warunkami pogodowymi i śniegowymi, postanowiła wyruszyć w Tatry
Już pod koniec PFO, zawodów, które odbyły się dzień wcześniej, wszyscy
powoli zaczęli się umawiać na niedzielne wyjście w góry. Pogoda i
warunki zapowiadały się świetnie, więc trzeba było wyruszyć jak
najwcześniej, żeby dotrzeć na wcześniej upatrzone miejsca przed innymi. O
świcie wyruszyłem razem z Gnalim, po drodze trochę zaplanowany skład
ekipy się pozmieniał i tak w Kuźnicach dołączył do nas Dominik, a na
górze jeszcze Franek z Olkiem. W tym składzie ruszyliśmy granią w stronę
Kopy Kondrackiej. Na szczęście szlak był już przetarty, więc spacer nie
sprawiał trudności, a wspaniała pogoda pozwalała się nacieszyć
widokami. Będąc już na przełęczy pod Kopą, dogoniła nas druga ekipa
zapaleńców w składzie Kala, Goleś i Jacek, a po chwili dotarł też Bolo,
któremu rano zdarzyły się przygody z autem i rzeką... Łagodne wejście na
szczyt było już tylko formalnością, a jego szerokość pozwoliła każdemu
na wybranie sobie świeżej linii. Rewelacyjny śnieg, świetna pogoda i
spędzony czas w super towarzystwie to główne elementy tamtej niedzieli.

Dziewiąta edycja największych zawodów freeskiingowych w Polsce.
Na stoku Harenda zakończyły się zawody The North Face Polish Freeskiing Open.
Po raz czwarty z rzędu Mistrzem Polski we Freeskiingu został Szczepan Karpiel - Bułecka. Polak był także drugi w konkurencji Big Air, w której zwyciężył Szwajcar Rico Schuler. Wśród kobiet triumfowała 9-letnia Estonka Kelly Sildaru. Specjalnie przygotowany na zawody snowpark oraz wyjątkowo ładna pogoda pozwoliły zawodnikom zaprezentować w pełni ich umiejętności. 50 starujących z 8 krajów oraz kibice zgromadzeni na stoku stworzyli świetną atmosferę.
Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Szwajcar Rico Schuler, który wykręcił stylowe double cork 1080 double hand mute grab. Drugie miejsce zajął Szczepan Karpiel – Bułecka, który jednocześnie po raz kolejny obronił tytuł Mistrza Polski we Freeskiingu.

Wreszcie w Tatrach zaczyna panować prawdziwa zima!
Każdego dnia stare ślady są zasypywane nową warstwą świeżego śniegu i tereny zjeżdżone jednego dnia, następnego wyglądają jakby nikt tam od miesiąca nie zaglądał. Śnieg jest tak wspaniały że zaplanowany czas na zdjęcia postanowiliśmy przeznaczyć w głównej mierze na jazdę i delektowanie się panującymi warunkami

Tradycyjny świąteczny wypad na Kasprowy.
Ze względu na niewielką ilość śniegu, niskie chmury i skutecznie odstraszające ceny (38zł za ulgowy bilet) z Jędrkiem postanowiliśmy poprzestać na dwóch zjazdach, a większość czasu spędziliśmy na gawędziarstwie w TOPRówce, a następnie gdy koło południa na górę dotarł Bolo, Pinki i Zocha przenieśliśmy się na kolejną herbatkę do obserwatorium. Tam po godzince oczekiwania wyszło na chwilę słońce i postanowiliśmy zjechać i poszukać jakichś fajnych 'gadżetów'

Red Bull MOBILE Snowboard Attack, czyli jibbingowy pokaz + snowboardowo / narciarski jam w centrum Krakowa.
Całość została rozegrana na prostym railu zamontowanym na schodach przy
dworcu PKP. Z początku miała być to impreza tylko snowboardowa, zresztą
na co jej nazwa wskazuje, ale jak zwykle narciarze nie odpuścili okazji
do pojeżdżenia i organizator na szczęście wpuścił również
freeskiingowców. Pierwszą część imprezy stanowiły pokazy snowboardzistów
specjalnie zaproszonych na tą okazję, m.in. Wojtka Pawlusiaka 'Gniazdo'
i Kasi Kwiecień. Impreza przyjemnie zorganizowana, ładnie oświetlona i z
przemyślaną przeszkodą. Oby więcej firm robiło takie akcje promocyjne!

all rights reserved by Tomasz Rakoczy - tommysuperstar@o2.pl
designed by Michal Tworek